Burmuch i Burmuszka

Burmuch i Burmuszka to bajka, która została wyróżniona w konkursie blogowych dbajek portalu onet.pl . Dzisiaj publikujemy ją na naszej stronie. Jej treść można znaleźć poniżej w poście oraz po zainstalowaniu aplikacji http://itunes.apple.com/pl/app/blogowe-dbajki/id484006166?mt=8

 

Burmuch i Burmuszka mieszkali sobie w spiżarce, na półce z przetworami, dokładnie za słoikami z kompotem z truskawek. Byli rodzeństwem. Burmuch miał 5 lat. Uwielbiał psocić, śmiać się z innych, był bardzo niegrzeczny i nie usłuchany. Burmuszka była jego młodszą, pięcioletnią siostrą. Burmuszka była bardzo miła i uczynna, zawsze słuchała swoich rodziców i grzecznie bawiła się z innymi stworkami zamieszkującymi spiżarkę.  Jej brat wolał jednak spędzać czas samotnie, psując zabawę i humor inny
– Burmuchu! Czemu się z nami nie pobawisz? – często pytała jego siostra.
– Nie chcę mi się! – odpowiadał szorstko i chował się za swój słoiczek, albo siedział i biernie przypatrywał się zabawom innym. Często też robił na złość swoim kolegą.
– Burmuch znów popsuł mi mój samochodzik !
– Burmuch znów pomazał mój obrazek !
– Burmuch znów zniszczył mój zamek z ziemniaków!
Tak to na Burmucha skarżyli się wszyscy mieszkańcy spiżarki. Ale na nic się to zdawało. Burmuch dalej był niegrzeczny. Mimo wielu próśb, mimo wielu kar, nie zmieniał swojego postępowania. Burmuch był bardzo nie lubianym osobnikiem w spiżarce.
Burmuszka natomiast była bardzo grzeczna i inne stworki ją uwielbiały. Uczestniczyła w prawie wszystkich zabawach jakie były organizowane w spiżarce. Często też namawiała inne stworzonka by zaprosić do zabawy jej brata – Burmucha.
– W żadnym wypadku! – krzyczały stworzonka – Znów popsuje nam całą radochę! – dodawały kolejne.
Siostra nigdy nie była w stanie przekonać swoich przyjaciół do wspólnej zabawy z Burmuchem. Burmuch przysłuchiwał się temu wszystkiemu i śmiał się.
– Jutro też wywinę im jakiś numer! – mówił sam do siebie i zacierał rączki.
Gdy stworzonka wstały i szykowały się do wspólnego śniadania, odkryły że ktoś pozamieniał im wszystkie buciki oraz wypił całe kakao. Miarka się przebrała.
– Ta na pewno ten wstrętny Burmuch! – krzyczały – Musimy wreszcie go ukarać!
Burmuch jednak schował się na wyższej półce i ani myślał stamtąd wyjść. Był dumny z siebie, że udało mu się tak popsuć dzień rówieśnikom. Tylko Burmuszka cały czas broniła brata i starała się wytłumaczyć jego psoty. Nikt nie chciał jej jednak słuchać.Stworzonka zmówiły się i postanowiły, że nie będą całkowicie ignorować Burmucha. I tak,
gdy Burmuch robił jakiś dowcip – nikt na niego nie reagował. Gdy Burmuch pomazał rysunek – wszyscy zachwycali się nad jego pięknem, gdy zniszczył zamek z ziemniaków – stworzonka cieszyły się, że ktoś ich wyręczył. To zaczęło
denerwować Burmucha. Ale stworzonka były nieugięte i kolejne psoty Burmucha nie wywoływały żadnych reakcji.

Pewnego dnia rodzice poprosili Burmucha, aby wybrał się na najwyższą półkę po trochę przypraw, których jego mama potrzebowała do obiadu.
– Nigdzie nie idę! – krzyknął Burmuch i zajął się swoimi zajęciami.
– Ja pójdę mamo – zaproponowała Burmuszka.
– Dobrze Burmuszku, tylko uważaj na siebie – powiedziała mama i wysłała córeczkę po przyprawy.
Burmuszka dzielnie wspinała się po kolejnych półeczkach. Gdy dotarła na miejsce, była bardzo zmęczona i postanowiła, że trochę odpocznie. Niestety pech chciał, że usiadła na pajęczynie. Wpadła w pułapkę pająka.
– Pomocy! Pomocy ! – krzyczała przerażona Burmuszka, ale nikt jej nie słyszał.
– Ratunku! Na pomoc! – krzyczała głośniej.
Burmuch, który akurat wyszedł zza słoiczka usłyszał wołania siostry. Nie namyślając się ani chwili, zaczął się wspinać po półkach by ją uratować. Na górę zdążył w samą porę, gdyż do Burmuszki zbliżał się już wielki
pająk.
– Odejdź od niej! To moja siostra! – krzyknął do pająka, ale ten nic nie robił sobie z ostrzeżeń Burmucha.
– Odsuń się, bo pożałujesz – powiedział do Burmucha i coraz bardziej zbliżał się do Burmuszki. To rozzłościło Burmucha. Czym prędzej rzucił się na pajęczynę. Miał więcej siły niż
Burmuszka i szybko zerwał nici, które owijały jego siostrę. Burmuszka była
wolna.
– Uciekajmy ! – krzyknęła Burmuszka, ale Pająk chwycił jej brata i nie chciał puścić.
– Uciekaj do domu Burmuszko! Ja go tutaj przytrzymam! – krzyknął Burmuch i siłował się z wielkim pająkiem.
Burmuszka zauważyła, że jedna nić pajęczyny zwisa na sam dół komody. Nie zastanawiając się chwyciła się jej i popędziła w dół. Po chwili znalazła się na podłodze spiżarki.
– Na pomoc! Na pomoc! – zaczęła krzyczeć i zaraz wszystkie stworzonka otoczyły ją
– Co się stało Burmuszko? – spytały.
– Tam na górze pająk chwycił mojego brata. Trzeba go uratować – powiedziała.
– Burmuch walczy z pająkiem? – zdziwił się ktoś z tłumu.
– Tak, uratował mnie, ale sam wpadł w jego łapska. Trzeba mu pomóc. Stworzonka początkowo zdziwiły się, ale po chwili ruszyły na górę na pomoc.
Dotarły na miejsce w samą porę, gdyż Burmuch tracił już siły. Pająk, gdy ujrzał tak wiele stworzonek przestraszył się i puścił Burmucha, który o mało co nie spadł z półki. Złapały go stworzonka, które przybyły z pomocą.
– Dziękuję wam – powiedział zmieszany Burmuch i spuścił głowę. Wszyscy wrócili na dół spiżarki. Następnego dnia. Gdy zaczęły się gry i zabawy Burmuszka znów zaproponowała, by zawołać jej brata Burmucha. Stworzonka nie protestowały.
– Niech się z nami pobawi! – krzyczały.
– Burmuchu! Burmuchu! – krzyczała Burmuszka, ale na marne. Wreszcie sama poszła poprosić brata, by dołączył do zabawy.
– Nie Burmuszku, oni mnie nie lubią, nie chcę wam psuć zabawy – powiedział smutny Burmuch.
– Ależ to nieprawda! Wczoraj pokazałeś jaki jesteś dzielny i wspaniały! Chodź ze mną, no chodź – krzyczała Burmuszka i ciągnęła swojego brata za rękę. Ten po długich namowach wreszcie dał się namówić.
Wszystkie stworzonka bardzo szybko polubiły Burmucha. Okazało się, że jest świetnym towarzyszem zabaw. Burmuch był tego dnia pierwszy raz radosny i szczęśliwy.
– Czemu wcześniej nie daliśmy się namówić na zabawę z twoim bratem – mówiły stworzonka do Burmuszki.
– Myśleliśmy, że Burmuch to łobuz i nicpoń, a to bohater naszej spiżarki – dodały po chwili.
Burmuch zawstydził się.
– Burmuchu, jesteś najwspanialszym bratem jakiego tylko można mieć! – wykrzyknęła Burmuszka i rzuciła mu się na szyję.
– Ty jesteś moja najukochańszą siostrą, a wy najlepszymi przyjaciółmi – wykrzyknął Burmuch i wszyscy już teraz mogli się bawić bez żadnych przeszkód.

 

 

 

 

 

Udostępnij wpis